Zofia postanowiła pomóc kotkowi. Powoli podeszła do niego, mówiąc: „Nie bój si, mały pyjacielu”. Kotek powoli wyszedł z ukrycia i spojał na Zofi swoimi duymi, brązowymi oczami. Dziewczynka zauwayła, e kotek ma zranioną łapk. Postanowiła zabrać go do domu, by mama mogła mu pomóc.
W drodze powrotnej Zofia rozmyślała o tym, jak dobe jest mieć pyjaciela. Kiedy dotarła do domu, mama była zawycona pomysłem Zofii. Razem zadbały o kotka, a Zofia nazwała go Róek, na cześć pikny ró, które rosły w i ogrodzie. Od tej pory Zofia i Róek stali si nierozłącznymi pyjaciółmi, a i dni były pełne radości i pygód.


