Szukaj na stronie

Postaw nam kawę

Zapisz się na newsletter

Zapisz się na newsletter aby otrzymywać pomocne materiały dydaktyczne raz na dwa tygodnie.


Reklama

Dyktando 6

0:00
0/0

W małym miasteczku, gdzie wieczorem słychać było śpiew ptaków, mieszkała dziewczynka o imieniu Ania. Ania bardzo lubiła przyrod. Każdego dnia chodziła na długie spacery do pobliskiego lasu, gdzie zbierała kolorowe liście i różne ciekawe skarby. Pewnego dnia, kiedy słońce świeciło jasno, postanowiła wybrać si na poszukiwanie piknych kwiatów.

W lesie panowała cisza. Tylko czasami można było usłyszeć szum wiatru i śpiew ptaków. Ania szła w stron strumienia, który płynł przez las. Woda była krystalicznie czysta, a na jej powierzchni tańczyły promienie słońca. Dziewczynka usiadła na brzegu, z zachwytem obserwujc małe rybki, które pływały w wodzie.

Nagle dostrzegła coś błyszczcego na dnie strumienia. Była to mała, złota moneta. Ania nie mogła w to uwierzyć! Postanowiła j wyjć. Włożyła rk do wody, ale w tym momencie poczuła, jak coś j musnło. To była żabka, która wyskoczyła z wody! Ania roześmiała si głośno, bo żabka była bardzo zabawna. Postanowiła nazwać j Pusia.

Kiedy Ania wróciła do domu, opowiedziała swojej mamie o przygodzie. Mama była zadowolona, że córka spdza czas na świeżym powietrzu i poznaje świat. „Pamitaj, Aniu, żeby zawsze dbać o przyrod” – powiedziała mama. „Nie zbieraj za dużo kwiatów, bo niektóre z nich mog być rzadkie.”

Ania obiecała, że bdzie ostrożna. W kolejnych dniach wracała do lasu, ale tym razem robiła bardziej zdjcia i rysunki. Była bardzo szczśliwa, że może podziwiać pikno natury i jednocześnie je dokumentować. Pewnego dnia zauważyła, że w pobliżu strumienia rosn pikne, niebieskie kwiaty. Postanowiła, że namaluje je w swoim zeszycie.

Kiedy siedziała na trawie z farbami, nagle usłyszała głośny dźwik. Zobaczyła grup dzieci, które biegały i śmiały si. Ania postanowiła do nich dołczyć. Razem bawiły si w chowanego i zbierały kolorowe liście. Ania była szczśliwa, bo miała nowych przyjaciół.

Tak mijały dni w słonecznym miasteczku. Ania wiedziała, że przyroda to coś wyjtkowego i warto j szanować. Każdego dnia odkrywała nowe pikno, a każdy spacer do lasu przynosił jej radość i nowe przygody.